![]()
Gości Online: 1Brak Użytkowników Online Zarejestrowanch Uzytkowników: 66 Najnowszy Użytkownik: mmpost76
![]()
![]() |
![]()
![]() ![]() ![]() W nocy z dnia 23 na 24 lipca odbyły się kolejny marsz nocny. Celem legionistów w sile jednej drużyny było zbadanie zagadkowego obiektu znanego jedynie ze zdjęć satelitarnych, pozostając przy tym niezauważonymi. Zbiórka odbyła się w jednostce na Majdanku około godziny 13. Tam też nasza drużyna skompletowała wyposażenie, a następnie na przyjemnie grzejącym słoneczku w pełnym umundurowaniu przećwiczyła marsz ubezpieczony, porozumiewanie się za pomocą znaków oraz zachowanie się w sytuacjach jakie mogły nas spotkać w trakcie akcji. Około godziny 18 odbyła się odprawa gdzie dowiedzieliśmy się o celu naszej misji oraz sposobie jej przeprowadzenia. Po odprawie komunikacją miejską udaliśmy się na obrzeża miasta, skąd marszem ruszyliśmy w stronę terenu na którym miała zostać przeprowadzona akcja. Gdy znaleźliśmy się na granicy wrogiego terytorium postanowiliśmy przystanąć na chwilę aby zaczekać na zmierzch. Wykorzystaliśmy ten czas na posilenie się oraz przygotowanie do bojowej części ćwiczeń. W gniazdach karabinów pojawiły się magazynki, na twarzach kominiarki, a całe wyposażenie które dotąd jeszcze pozostawało schowane i zabezpieczone zostało przygotowane do użycia. Gdy tylko zaczęło się ściemniać nasza drużyna marszem ubezpieczonym wyruszyła do akcji. Cały czas poruszaliśmy się w z góry ustalonym szyku gdzie każdy znał swoje miejsce i miał przydzielone zadania. Na początku szła czujka w postaci szperacza, bacznie obserwującego najbliższą okolicę i skauta wytyczającego ścieżkę na podstawie niezbyt dobrej jakości mapy, szyk zamykała natomiast straż tylna. W oddziale mieliśmy również snajpera, rkm-istę, łącznościowca z radiostacją, szturmowców oraz oczywiście dowódcę. Nasza drużyna w niełatwym terenie przemieszczał się niezbyt szybko, cały czas będąc w gotowa na kontakt z przeciwnikiem, a legioniści często zatrzymywali się na znak „zauważono wroga” i zająwszy pozycje bojowe obserwowali swoje sektory ognia. W czasie całego marszu udało nam się działać skrycie i nie zostać zauważonym przez nikogo. Były jednak sytuacje gdy nasz oddział znajdował się o włos od dekonspiracji. W trakcie przechodzenia przez leśną krzyżówkę nasz oddział został zaskoczony przez konny patrol. Jednak żaden z legionistów nie stracił głowy i wszyscy błyskawicznie zalegli w ukryciu. Dzięki maskującym strojom oraz wieczornej szarówce nikt nie został wykryty mimo iż jeden z koni minął leżącego w krzakach dowódcę o parę kroków. W końcu udało się nam maszerując jedynie w świetle księżyca dotrzeć w okolice celu, gdzie dwie grupy bojowe ubezpieczane przez resztę drużyny dokonały rozpoznania. Po wykonaniu zadania byliśmy gotowi do powrotu, w trakcie którego również nie narzekaliśmy na nudę. Mimo zmęczenia jeden kawałek drogi, aby uniknąć wykrycia musieliśmy pokonać biegiem, tuż pod nosami głośno szczekających psów i kamer. Potem czekały nas kolejne kilometry marszu, w trakcie których z lekkim niepokojem obserwowaliśmy pojawiające się na horyzoncie pioruny. Gdy oddaliliśmy się na bezpieczną odległość dowódca postanowił dać nam chwilę wytchnienia. Nasz szperacz wyszukał odpowiednie miejsce, gdzie otoczeni wysokimi krzakami mogliśmy schować się przed wzorkiem postronnych osób. Po wystawieniu czujek nasz oddział otrzymał wreszcie trochę czasu na sen. Nikomu nie przeszkadzało że pod sobą mieliśmy jedynie matkę ziemię, a za poduszkę służyły plecaki z wyposażeniem. Problemem okazały się natomiast komary które atakowały nasz zaimprowizowany obóz z niesamowitym zapałem. Wstaliśmy razem ze słońcem, mając całkiem silną motywację do dalszego marszu- skończyły nam się zapas wody i całej naszej drużynie śpieszno było do miejsca gdzie można byłoby go uzupełnić. Jako że opuściliśmy już potencjalnie niebezpieczny teren tempo marszu wzrosło i wkrótce dotarliśmy do pierwszej wsi, a niedługo potem na obrzeża Lublina gdzie wreszcie znaleźliśmy upragniony sklep. Gdy uzupełniliśmy pragnienie dystans jaki dzielił nas od przystanku autobusowego nie wydawał się już niczym szczególnym. Do jednostki wróciliśmy trochę śpiący i zmęczeni, ale także zadowoleni z nocnych ćwiczeń i około 44 kilometrów które przebyliśmy.
![]()
![]()
Aby wyrwać się z letniego marazmu zarząd LA KUL proponuje dwa przedsięwzięcia mające zapewnić odpoczynek w miłym leśnym klimacie:
KADRÓWKA: Marsz w 2010 r. odbywa się w 100. rocznicę powołania ruchu strzeleckiego w Polsce i 90. rocznicę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej 1920 roku. Wspólnie z Krakowa do Kielc maszerować będą członkowie organizacji strzeleckich, harcerze, żołnierze Wojska Polskiego, funkcjonariusze Straży Granicznej, osoby cywilne, a także młodzież z Wileńszczyzny i Ukrainy. Wszystkich chętnych do udziału w Marszu i tym samym radosnego przeżywania Przygody z Ojczyzną - serdecznie zapraszamy. informacje organizacyjne: http://www.kadrowka.portalstrzelecki.info/index.html ZAPISY DO 24 lipca U WASZEGO PRZEWODNICZĄCEGO !!!!!!!!! POLIGON LEGII AKADEMICKIEJ "LINIA MOLOTOWA 2010": czas - 24-28 wrzesień 2010 roku miejsce - bunkry linii Mołotowa na Roztoczu termin zgłoszeń - do 1 września zakwaterunek - w własnoręcznie zbudowanych ziemiankach wyżywienie - to co ze sobą zabierzecie a w razie braku pożywienia to co złapiecie w lesie program - taktyka (prowadzenie ataku, zasadzki, rozpoznania), umiejętne obozowanie (przetrwanie, obozowanie, umiejętne ukrywanie swojego położenia), budowa zasadzek na ludzi i zwierzęta, zielona kuchnia, samoobrona, maskowanie, psychol (sprawdzenie funkcji logicznego myślenia w sytuacji stresowej), elementy pirotechniki, techniki linowe ect. PO ZAMKNIĘCIU LISTY UCZESTNIKÓW ZOSTANIE PODANA CENA DOJAZDU CO BĘDZIE JEDYNYM KOSZTEM TEJ IMPREZY
![]()
POROZUMIENIE O WSPÓŁPRACY
Zawarte dnia 16 czerwca 2010 roku w Warszawie pomiędzy Związkiem Strzeleckim „Strzelec” reprezentowanym przez: Komendant Główny ZS”Strzelec” ppłk ZS mgr, Maciej WECHMANN Przewodniczący Komisji Zjednoczeniowej ZS”S” - ZS”S”RWN bryg. ZS inż. Krzysztof WOJEWÓDZKI i Legią Akademicką KUL reprezentowanym przez: Przewodniczący Legii Akademickiej KUL Damian DUDA Wspólne tradycje niepodległościowe oraz doświadczenie pracy w dziedzinie wychowania obywatelskiego,
szkolenia obronnego i troska o przyszłość Rzeczpospolitej Polskiej skłaniają Związek Strzelecki,,Strzelec,, i Legię Akademicką KUL do podpisania porozumienia którego celem jest: 1. Stworzenie warunków do wychowania młodzieży i dorosłych na świadomych obywateli Rzeczpospolitej i w myśl szlachetnego i szczytnego hasła „Bóg-Honor-Ojczyzna” 2. Dbanie o pełny rozwój psychiczny i fizyczny polskiej młodzieży 3. Kształtowanie wśród młodzieży i dorosłych postaw patriotycznych tradycji oręża polskiego 4. Patriotycznej i proobronnej edukacji młodzieży i dorosłych Dla osiągnięcia tych celów strony zobowiązują się do: – bieżącego informowania się o ważniejszych działaniach prowadzonych przez Stowarzyszenia – upowszechniania wzajemnej, rzetelnej informacji o Stowarzyszeniach tak wobec instytucji jak i opinii publiczne jak również wzajemnej promocji Stowarzyszeń w środowiskach społecznych – wymiany doświadczeń w zakresie metod i form pracy – organizowania wspólnych przedsięwzięć szkoleniowych, a w szczególności szkół podoficerskich i oficerskich – wspólnym uczestnictwie w uroczystościach z okazji świąt narodowych – wzajemnego wspierania bieżącej akcji szkoleniowej i realizacji celów statutowych Stowarzyszeń z wykorzystaniem innych porozumień przez Stowarzyszenia zawartych – wzajemnego wsparcia logistycznego i pomocy w realizacji przedsięwzięć realizowanych przez Stowarzyszenia wspólnie i osobno – ustalenia wspólnego systemu dowodzenia na wypadek sytuacji nadzwyczajnych – organizacji raz w roku spotkania oceniającego realizację porozumienia
![]()
Dnia 1.06.2010 r. z okazji dnia dziecka członkowie Legii Akademickiej wzięli udział w pokazie taktyki wojskowej i sprzętu używanego w Wojsku Polskim, który to odbył się w Świetlicy Opiekuńczo-Wychowawczej przy Parafii Św. Maksymiliana mieszczącego się przy Drodze Męczenników Majdanka 27 w Lublinie. W czasie kilkugodzinnych pokazów dzieci i młodzież zapoznały się z sprzętem wojskowym używanym w Wojsku Polskim i sposobem jego użytkowania.
Każdy z uczestników pokazu mógł wziąć udział w warsztatach takich jak: - kurs saperski - obejmujący zapoznanie z obsługą wykrywaczy min poprzez szukanie ukrytych min ćwiczebnych - kurs strzelecki - obejmujący krótkie szkolenie z obsługi replik karabinów AK-74 oraz strzelanie do tarcz - kurs poruszania się po polu walki w warunkach bojowych - zapoznanie ze sprzętem ochrony przeciwchemicznej OP-Chem oraz jego poprawnym użytkowaniem Punktem kulminacyjnym był krótki pokaz odbicia zakładnika z rąk terrorystów, który przeprowadzili członkowie Legii Akademickiej wraz z osobą chętną z pośród widowni. W skrócie pokaz obejmował sposób poruszania się w zwartym szyku, obezwładnienia napastnika oraz zapewnienie bezpiecznej ewakuacji zakładnika. Całe przedsięwzięcie spotkało się z gorącą aprobatą władz placówki i ogromnym zainteresowaniem dzieci i młodzieży. legionista JASIECZEK WOJCIECH
![]()
![]() ![]() ![]() 9 czerwca 2010 w związku z przerwaniem się wału na Wiśle, Legia Akademicka została wysłana do pomocy na teren miasteczka Janowiec. Po szybkiej mobilizacji, w sile trzech pełnych samochodów wyruszyliśmy na zalany teren. Jadąc na miejsce spodziewaliśmy się całonocnej pracy przy umacnianiu wałów, noszeniu worków z piaskiem i pilnowaniu aby woda nie wdarła się do miasteczka. Gdy dotarliśmy na miejsce okazało się że nie ma już czego bronić- wał był przerwany a spora część Janowca zalana. Jednak nasz przyjazd na miejsce nie był daremny, gdyż do pilnowania podtopionych i opuszczonych przez mieszkańców domów przed szabrownikami przywidziano jedynie jeden patrol policji. Tak więc naszym zadaniem zostało pilnowanie zalanych wodą ulic, a w szczególności miejsc z których łodzią można było popłynąć w głąb zalanych terenów. Noc spędziliśmy podzieleni na dwu- i trzy- osobowe zespoły z których część pilnowała strategicznych miejsc, a część obchodziła ulice miasta. Posileni chlebem i kiełbasą wszyscy legioniści wytrwali na swoich stanowiskach do rana. Do Lublina wróciliśmy niewyspani ale w dobrych humorach i pachnący waniliowym olejkiem do pieczenia, który to zakupiony w miejscowym sklepie miał nam posłużyć jako substytut środka przeciw komarom.
![]()
![]() ![]() Sprawozdanie z zawodów sportowo – obronnych „COOL ARMIA 2010” Wieczorem, w piątek 21 maja wszyscy uczestnicy wraz z opiekunami spotkali się na miejscu i zostali zakwaterowani w budynkach koszarowych oraz otrzymali identyfikatory. Następnie odbyło się ogólne zebranie, na którym przedstawiony został plan zawodów, a kapitanowie drużyn wylosowali kolejność, w jakiej mieli startować podczas właściwego punktu zawodów następnego dnia. Po zebraniu wszyscy udali się na spoczynek, aby zebrać siły przygotować się do wyzwań, jakie czekały na nich w sobotę. 22 maja około godziny 11:00 autokar zawiózł wszystkich na poligon, gdzie po zbiórce i odprawie rozpoczął się I etap zmagań. Mianowicie, był to bieg przełajowy, podczas którego zawodnicy mieli do wykonania 9 zadań, a za każde z nich mogli otrzymać odpowiednią ilość punktów. Musieli też wykazać się umiejętnością czytania mapy oraz przede wszystkim ogromną sprawnością fizyczną. Po zakończeniu I etapu przyszedł czas na posiłek i chwilowy odpoczynek, po czym rozpoczął się kolejny etap zawodów, jakim było strzelanie do tarczy z pozycji leżącej. Gdy II etap również został zakończony, sędziowie udali się na podsumowanie wszystkich wyników, podczas gdy drużyny oraz osoby zaangażowane w przebieg i organizację imprezy mogły zrelaksować się i pożywić przy ognisku. Po niedługim czasie nieoficjalnie ogłoszone zostały wyniki w poszczególnych klasyfikacjach, po czym wszyscy udali się powrotem na jednostkę. W niedzielę, 23 maja od rana trwały przygotowania do oficjalnego ogłoszenia wyników i wręczenia nagród dla zwycięzców. Kiedy wszystko było już dopięte na ostatni guzik wszyscy uczestnicy i goście zebrali się na placu, gdzie nastąpiła ceremonia nagrodzenia najlepszych. Przemówienia, owacje i podniosły nastrój dodały świetności całej sytuacji. Po zakończeniu uroczystości przyszedł czas na pożegnania, po których wszyscy przygotowywali się do odjazdu. Weekend ten na pewno dostarczył wielu emocji i przyniósł nowe doświadczenia zarówno dla organizatorów jak i uczestników zawodów sportowo-obronnych „COOL ARMIA 2010”. Pogoda bez wątpienia sprzyjała, a przyjazna atmosfera motywowała do walki o zwycięstwo i wyzwalała pozytywne emocje. Mamy nadzieję, że spotkamy się znów, w 2011 roku Legionistka NATALIA JOŚKO
![]()
![]()
![]()
![]()
![]() ![]() ![]() 28 kwietnia 2010 roku, studenci KUL-u zorganizowali ciekawy hepenning. Tłum studentów pchał przed sobą wielką, niebieską kulę i zachęcał przechodniów do wzięcia udziału w Kulturalich. Marsz wystartował spod Collegium Jana Pawła II i przechodząc po kolei przez Aleje Racławickie, Krakowskie Przedmieście, Plac Litewski i Deptak, zatrzymał się przy Urzędzie Miasta. Legia Akademicka KUL pełniła służbę porządkową.
![]() |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
![]()
![]()
![]() |